AWAZYMYZ - Pismo historyczno-spoleczno-kulturalne


Od redakcji

   Jak szybko ten Nowy Rok nadszedł! Wydawało się, że dopiero co lato się zakończyło, że cała jesień przed nami… A tu już nadszedł czas sprawozdań i podsumowań – i nie zapowiedział go w tym roku ani mróz, ani śnieg. Tak cicho i nieoczekiwanie nadszedł. Przyznać trzeba, że rok miniony był nienajgorszy i w wydarzenia wszelakie bogaty. Wiele planów udało się zrealizować, efekty niektórych z nich są widoczne dla każdego – warto odwiedzić pięknie wyremontowany karaimski cmentarz w Warszawie i stojące na nim odrestaurowane pomniki. Dokonało się to nie tylko dzięki dotacjom, ale głównie dzięki pracy włożonej w przygotowanie i prowadzenie tych projektów przez Irenę Jaroszyńską i Adama Dubińskiego.
   Wiele trudu włożył Szymon Juchniewicz w rzecz wydawałoby się niemożliwą, czyli przetłumaczenie na język karaimski na zlecenie MSWiA „Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym” (co po karaimsku brzmi: „Szarajat ułusłarnyn azłychłar ücziuń da ummałar ücziuń tiek jerli tillary ücziuń”). Intensywnej pracy wymagało również przygotowanie anglojęzycznej wersji strony www.karaimi.org, naszej wizytówki dla świata zewnętrznego.
   Dużo energii włożyliśmy w tworzenie zrębów organizacyjnych Karaimskiego Zespołu Folklorystycznego „Dostłar”. Oprócz kontynuacji cotygodniowych spotkań w Ognisku Pracy Pozaszkolnej przy ul. Szegedyńskiej 9a w Warszawie, wiele czasu poświęciliśmy przygotowaniu loga zespołu i jego ulotki. Ciężka praca przyniosła sukcesy, o czym świadczyć mógł aplauz po występach podczas Dni Kresowych Bielańskiego Ośrodka Kultury i pokazu zaprezentowanej po raz pierwszy w Trokach i po karaimsku legendy „Aga Dumpa czyli Stupiecz” na festiwalu „Čia mūsų namai”, czyli „Tu nasz dom”. Mówiono, że niejednemu widzowi łza się w oku zakręciła, gdy na scenie padły pierwsze słowa w naszym ojczystym języku.
   Większość z naszych działań wymagała nie tylko entuzjazmu i pracy ze strony członków naszej społeczności, ale również wsparcia finansowego, którego udzieliło nam w tym roku MSWiA – nie tylko na budowę alejki na cmentarzu, druk „Awazymyza”, czy internetową stronę www.karaimi.org, ale też na obsługę finansowo-księgową naszej organizacji, Związku Karaimów Polskich. Prace na cmentarzu przy konserwacji pomników wsparło również Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, a działalność wydawniczą, czyli drugie wydanie Zarysu religii karaimskiej Ananiasza Zajączkowskiego i działalność zespołu „Dostłar” – Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Tylko dzięki przyznawanym środkom na realizację naszych projektów jesteśmy w stanie prowadzić tak różnorodną działalność. Mamy nadzieję, że kolejny rok nie będzie gorszy.
   Duże zainteresowanie wzbudził w nas ruch, który tematyka karaimska wywołała na księgarskich półkach. Jako pierwszy w mijającym roku ukazał się w Petersburgu długo wyczekiwany 5. tom Karaimskoj Narodnoj Encyklopedii, poświęcony kulturze krymskich Karaimów, w którym możemy znaleźć wiele biogramów postaci świata karaimskiego. Warto, by każdy z nas miał ten tom na swojej półce. Prawdziwą niespodzianką stał się dla nas tomik autorstwa Andrzeja Tokarczyka pt. Karaimizm. Saga polskich Karaimów, wydany przez wydawnictwo Verbinum. To tak, jakbyśmy znowu mogli usłyszeć opowieści z ust Aleksandra Dubińskiego, Jana Pileckiego czy Aleksandra Gołuba. Jest to też warta polecenia, choć nie pozbawiona drobnych błędów, synteza religii i historii karaimskiej. Interesującą niespodzianką jest Karaycanın Kısa Sözvarlıgı. Karayca-Türkçe Sözlük – słownik karaimsko-turecki, który wydała w Stambule Tülay Çulha. Oparty na Karaimsko-rosyjsko-polskim słowniku N. A. Baskakowa i A. Zajączkowskiego, stanowi żywy przykład zainteresowania tureckiej turkologii językiem karaimskim. Podobnie zresztą jak Karay (Trakai Dialect) autorstwa Timura Kocaoglu z Uniwersytetu Koç – praca powstała przy współpracy Michała Firkowicza wydana została w Niemczech w serii Languages of the World/Materials 458. Jest to rzecz niesamowita, gdyż część jej stanowią rozmówki, z których można się m.in. nauczyć, jak po karaimsku…zamówić w hotelu jajka na miękko na śniadanie lub zgłosić usterkę w samochodzie do naprawy!
   Ciekawe, co przyniesie nam 2007 rok? Mamy nadzieję, że dla wszystkich nas będzie pełen pozytywnych emocji i wrażeń Będzie twórczy, przyniesie nam wiele interesujących spotkań i pozwoli zrealizować większość naszych planów. Czego sobie i Wszystkim czytelnikom „Awazymyza” życzy w imieniu Redakcji

Mariola Abkowicz


© Związek Karaimów Polskich w RP, Copyright ©2003-2010, All rights reserved
Zrealizowano dzięki dotacji Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji